Recipes

czwartek, 7 maja 2015

Domowy kremowy jogurt kokosowy






Ostatnio coraz więcej osób zaczyna stronić od nabiału. Niektórzy ze względu na problemy z układem pokarmowym, inni ze względu na przejście na weganizm. Oznacza to również rezygnację ze źródła naturalnych bakterii probiotycznych zawartych w jogurcie naturalnym, które są nam potrzebne do budowania prawidłowej flory bakteryjnej organizmu. Ostatnie badania naukowe pokazują, że prawidłowa flora bakteryjna to nie tylko zdrowe jelita, ale i cały organizm. Odporność i nasze zdrowie mentalne zależą od prawidłowej flory bakteryjnej. Zatem nierównowaga mikrobiologiczna układu pokarmowego może leżeć u podstaw np. depresji. Dlatego jeśli nie jemy jogurtów produkowanych na bazie mleka zwierzęcego, należy poszukać innych źródeł probiotyków. Można zawsze wesprzeć się suplementami diety, ale zapewne nie jest to tak przyjemne dla naszego podniebienia jak jogurt.
Jeśli nie jemy mleka zwierzęcego, jako bazę do zrobienia jogurtu możemy wybrać mleko roślinne. Ja pewnego dnia trafiłam na przepis Susan Jane White i postanowiłam przygotować własną wersję tego jogurtu kokosowego.

Składniki na 0,5 l
200 g kremu kokosowego,
250 ml gorącej wody,
2 kapsułki dobrego suplementu z probiotykiem / 1 łyżka ekologicznego naturalnego jogurtu
1 łyżka miodu lub ksylitolu

Sprzęt:
Termos 0,5 l
Blender
Termometr

Przygotowanie:
W dzbanku blendera umieścić krem kokosowy, miód lub ksylitol i wlać gorącą wodę. Miksować aż do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. Zostawić na około 10 – 15 minut. Sprawdzić temperaturę – powinna być zbliżona do temperatury ciała, nie przekraczać 45 C. Dodać probiotyk z otwartych kapsułek lub łyżkę ekologicznego jogurtu naturalnego i dobrze wymieszać. Ponownie sprawdzić temperaturę, szczególnie jeśli dodaliśmy jogurt. Jeśli jest zbyt niska (poniżej 35 C), dolać odrobinę gorącej wody i ponownie wymieszać. Całość przelać do dobrze wymytego i wyparzonego wrzątkiem termosu. Nie nalewać do pełna, lecz zostawić około 1-2 centymetry od góry. Dobrze zakręcić odstawić na około 12 godzin. Ostrożnie otwierać termos, bo jogurt może bąblować na skutek zachodzącej fermentacji. Delektować się smakiem. Zachować 1 łyżkę gotowego jogurtu jako starter do następnej porcji.

Bon appetit


środa, 6 maja 2015

Sałatka z tuńczykiem i dressingiem teriyaki





Niektórzy uważają, że samodzielne przygotowanie sobie lunchu / II śniadania do pracy jest zbyt czasochłonne i wymaga zbyt wiele wysiłku, więc przeważnie kupują gotowe sałatki lub kanapki w pobliskim sklepie lub idą na lunch do baru/restauracji. Posiłki te zwykle nie są tylko kosztowne w stosunku do oferowanej jakości, ale często zawierają różnego rodzaju dodatki do żywności, konserwanty, które nie są wcale dla nas zdrowe, więc lepiej ich unikać. Na przykład wszechobecny glutaminian monosodowy powoduje astmę, migreny i depresję. Czy to ci pomoże w pracy w drugiej połowie dnia? Szczerze? Wątpię.
Może więc warto zaryzykować przygotowanie tego przepisu I przekonać sie, że przygotowanie sałatki na lunch lub kolację nie jest aż tak pracochłonne jakby mogło się wydawać. Posiłek ten z pewnością doładuje twoje akumulatory na resztę dnia. Oprócz smacznego posiłku, jako bonus dostaniesz kwasy omega 3 z tuńczyka plus witaminy (B, C i K) oraz minerały (potas, molibden, fosfor, miedź i mangan), a także lignany o właściwościach przeciwnowotworowych.
1 porcja
Składniki:
Na sałatkę:
1 garść mixu sałat
1 garść kiełków fasoli mung
1 posiekana cebulka dymka
5 cm kawałek ogórka pokrojonego w słupki
½ puszki tuńczyka w sosie własnym lub olivie z oliwek

Na dressing:
1 łyżka oleju sezamowego
2 łyżki sosu teriyaki
½ łyżeczki miodu

Przygotowanie:
Sałatka:
Na spodzie miseczki umieść mim sałat. Następnie ułóz podzielonego na kawałki tuńczyka, a na samej górze umieść pozostałe składniki sałatki.

Dressing:
W osobnej miseczce wymieszaj wszystkie składniki dressing, a następnie polej nim sałatkę.
Bon appétit

piątek, 1 maja 2015

Ciasto kasztanowe z kremową polewą kokosową












Księciuniu jest dla mnie źródłem niekończących się inspiracji jeśli chodzi o sztukę kulinarną. Ponieważ nie daję mu żywności przetworzonej, muszę być kreatywna. Staram się sama przygotowywać dla niego posiłki, a jeśli nie jest to możliwe, zapewniam mu jedzenie z zaufanych źródeł.
Księciuniu chodzi do klubu malucha dwa razy w tygodniu na dwugodzinne zajęcia, aby miał możliwość zabawy z dziećmi w jego wieku i nauczyć się czegoś nowego. W trakcie zajęć zawsze jest krótka przerwa na małą przekąskę. Większość dzieci przynosi coś słodkiego do jedzenia, więc ja również staram się przygotować dla niego coś słodkiego. W tym tygodniu upiekłam dla niego ciasto kasztanowe z polewą ze śmietanki kokosowej. To ciasto ma wspaniałą, bardzo delikatną teksturę. Świetnie trzyma wilgoć, więc nie wysycha zbyt szybko. Polewa natomiast ma gładką konsystencję i nie jest tak klejąca jak tradycyjny lukier. To ciasto jest bez glutenu. Przygotowałam je również bez użycia rafinowanego cukru. Użyłam miodu i ksylitolu. Smakowało nawet mojemu mężowi, który ze wszystkich słodyczy najbardziej lubi schabowe i golonkę.

Składniki na 10 porcji:

Ciasto:
120 ml jogurtu kokosowego
1 jajko
250 ml wody
75 g masła klarowanego lub oleju kokosowego
50 g mąki kasztanowej
50 g pełnoziarnistej mąki ryżowej (można zastąpić mąką kasztanową)
50 g mąki kokosowej
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
Szczypta soli
2 łyżki ksylitolu


Polewa kokosowa:
2 łyżki śmietanki kokosowej
2 łyżki świeżego soku pomarańczowego
½ łyżeczki miodu

Przygotowanie:
Ciasto:
W misce ubij jajko na delikatną pianę. Zmiksuj je z jogurtem kokosowym (możesz wypróbować tego przepisu Susan Jane White, która jest specjalistką od niebiańskich i zdrowych przepisów) i rozpuszczonym masłem/olejem kokosowym. Następnie przesiej do miski mąki i skrobię oraz proszek do pieczenia. Dodaj sól i ksylitol i całość dobrze zmiksuj. W czasie miksowania powoli dolewaj wody. Rozgrzej piekarnik do 170C (z termoobiegiem) i piecz przez 45 minut w foremce keksowej wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Po tym czasie sprawdź czy ciasto jest dopieczone przy użyciu patyczka do szaszłyków. Wyłącz piekarnik i pozostaw ciasto do ostygnięcia przy zamkniętych drzwiczkach.
Polewa:
Mikserem zmiksuj dokładnie wszystkie składniki polewy i szpatułą rozsmaruj na cieście. Wstaw do lodówki na około 30 minut, aby polewa zastygła.
Bon appétit!!!

czwartek, 30 kwietnia 2015

Naleśniki kokosowe










Naleśniki kokosowe

Naleśniki/placki to jest coś, co mój Księciuniu uwielbia jeść. Jak większość dzieci, ma “słodki ząb”. Nie daję mu do jedzenia słodyczy i żywności przetworzonej. Jego przekąski to świeże lub suszone owoce. Gotowanie dla niego sprawia mi ogromną przyjemność, zwłaszcza, że on nie jest wybrednym dzieckiem i ze smakiem zjada wszystko, co mu się poda.
Naleśniki kokosowe, są bardzo łatwe do przyrządzenia i są smacznym, a zarazem pożywnym daniem. Są bardzo dobre dla osób z alergią lub nietolerancją glutenu. Nie zawierają również mleka (nabiału).
Księciuniu zjadł je z domowym dżemem malinowym.

Dla 2 dzieci lub jednego dorosłego
Składniki:
1 jajko
100 ml wody
2 łyżki mąki gryczanej
1 łyżka mąki ryżowej
2 łyżki mąki kokosowej
Szczypta soli
Masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia

Przygotowanie:
1.       Rozbij jajko do miseczki i rozkłóć je delikatnie.
2.       Dodaj wodę i sól, a następnie wymieszaj.
3.       W czasie mieszania dodawaj powoli mąkę – łyżka po łyżce.
4.       Mieszaj aż do uzyskania gładkiej masy bez żadnych grudek.
5.       Smaż cienkie naleśniki na gorącym maśle/oleju kokosowym.
6.       Podawaj gorące z dżemem lub owocami.

Bon appetit

Chrupiące placki z sałatką z krewetek w stylu azjatyckim






Szukasz przepisu na smaczny lunch lub kolację – danie, które jest pyszne i można je przygotować w 30 minut? Czy to możliwe? Tak. Wypróbuj ten przepis na naleśniki z mąki ryżowej i mleka kokosowego z sałatką z pikantnymi (ale nie piekielnie) krewetkami w stylu azjatyckim. Są lekkie, kolorowe i pełne smaku – idealne dla wszystkich, którzy chcą odżywiać się zdrowo. Mogą je również jeść osoby na diecie bezglutenowej i/lub bezmlecznej. Danie to jest bogate w witaminy i składniki mineralne. Z pewnością wspomoże nasz układ odpornościowy i pomoże w walce z małymi przeziębieniami dzięki antybakteryjnym właściwościom oleju kokosowego, czosnku i chilli oraz dzięki witaminie K z kiełków fasoli mung. Krewetki dostarczą nam pełnowartościowego białka, które jest niezbędne do budowania mięśni i wspomagania metabolizmu. Potas z kiełków jest niezbędny do prawidłowej pracy naszych mięśni.

Składniki (na 4 porcje):

Na naleśniki:
400 ml mleka kokosowego
200 g pełnoziarnistej mąki ryżowej
½ łyżeczki mielonej kurkumy
Szczypta soli
Olej kokosowy do smażenia

Na sos chilli:
2 czerwone papryczki chilli
5 łyżek sosu rybnego
2 łyżki cukru kokosowego (lub trzcinowego)
2 ząbki czosnku
2 łyżki octu winnego (lub ryżowego)

Na sałatkę:
150 g kiełków fasoli mung
2 cebulki dymki
200 g krewetek tygrysich
50 g wędzonego boczku (opcjonalnie)
Pęczek świeżej kolendry
1 papryczka chilli
1 ząbek czosnku
Szczypta soli

Do serwowania limonka pocięta w półksiężyce


Przygotowanie:

Naleśniki:
Do miski przesiać mąkę ryżową. Dodać soli i kurkumy i dobrze wymieszać. Dodać mleko kokosowe i dobrze wymieszać, tak aby nie powstały grudki. Odstawić na bok na czas przygotowania nadzienia. Następnie smażyć cienkie naleśniki na patelni na łyżce rozgrzanego oleju kokosowego.
Sos chilli:
Drobno posiekaj papryczki chilli. Przeciśnij czosnek przez praskę. Połącz wszystkie składniki sosu i w małym garnuszku doprowadź do wrzenia. Gotuj przez około 5 minut na małym ogniu od czasu do czasu mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści.
Sałatka:
Drobno pokrój boczek i podsmaż w gorącym woku przez około minutę. Następnie dodaj krewetki i przeciśnięty przez praskę czosnek i smaż przez parę minut dobrze mieszając od czasu do czasu. Posiekaj chilli, pokrój cebulkę dymkę i kolendrę.
Podawaj gorące naleśniki z gorącymi krewetkami przystrojonymi chilli, kolendrą, kiełkami i dymką. Skrop odrobiną sosu chilli i świeżą limonką.
Bon appétit :D