czwartek, 28 maja 2015

Szparagi z dorszem w sosie cytrynowym




Sezon szparagowy w pełni. To bardzo wdzięczne warzywa o delikatnym smaku, które można przyrządzić na bardzo wiele sposobów. Trzeba teraz wykorzystać ich walory smakowe i właściwości odżywcze. A mają ich sporo. Przede wszystkim są bardzo dobrym źródłem błonnika, który pomaga nam w utrzymaniu zdrowego układu pokarmowego, zwłaszcza jelit. Ponadto zawierają spore ilości witaminy K, więc są polecane w diecie osób mających problemy z niską krzepliwością krwi. Są też polecane przyszłym mamom ze względu na zawarty w nich kwas foliowy, który jest niezbędny do budowy zdrowego układu nerwowego u potomstwa. Zawierają żelazo niezbędne do dostarczania tlenu do każdej komórki organizmu. Stanowią źródło witaminy C, która jest niezbędna dla utrzymania mocnego układu odpornościowego. Ponadto dostarczają witaminy E, dzięki której mamy piękną, gładką cerę i lśniące włosy. Są też źródłem potasu, który jest niezbędny dla utrzymania mięśni w dobrej kondycji.
Składniki na 2 porcje:
12 szparagów
500 g fileta z dorsza
sok z ½ cytryny
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
1 żółtko
2 łyżki masła klarowanego
sól, pieprz, zioła do potraw z ryb

Przygotowanie:
Filet przekroić wzdłuż na pół, a następie każdą połówkę przekroić na pół, aby otrzymać 4 paski. Oprószyć przyprawami. Każdy pasek owinąć wokół 3 szparagów. Ułożyć na foli aluminiowej i zawinąć w papiloty. Umieścić w koszyku parowara. Gotować 25 minut.
W tym czasie przygotować sos. W rondelku rozpuścić masło. Dodać sok i skórkę z cytryny oraz szczyptę soli. Zagotować, a następnie zdjąć z ognia i odstawić do przestygnięcia na około 10 minut. Po tym czasie dodać żółtko i bardzo energicznie mieszając podgrzewać na bardzo małym ogniu aż do zgęstnienia sosu. Nie podgrzewać zbyt mocno, żeby nie dopuścić do ścięcia żółtka i powstania jajecznicy.

Bon appetit.






wtorek, 26 maja 2015

Kruche ciasto z kremem truskawkowym na Dzień Matki




Dziś Dzień Matki. Większości z nas Mama kojarzy się z miłością, troską i … smakołykami, szczególnie tymi zapamiętanymi z dzieciństwa. Czy przygotowanie czegoś pysznego dla Mamy na Dzień Matki jest zatem dobrym pomysłem na uczczenie tego święta? Oczywiście!
Ja proponuję przygotowanie kruchego ciasta z kremem truskawkowym, które nie wymaga pieczenia. Jest to ciasto w wersji bezglutenowej i bezmlecznej. Ponadto, nie tylko przyjemnie połaskocze kubki smakowe naszych mam, ale również doda im urody i zdrowia. Dzięki migdałom zawierającym witaminę E nasza skóra będzie piękna, a włosy lśniące. Olej kokosowy wzmocni odporność dzięki kwasowi laurynowemu, który ma właściwości przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Jogurt kokosowy dostarczy bakterii probiotycznych dla wsparcia pracy układu pokarmowego i naszej odporności. Kasza jaglana odkwasi nasz organizm. Jest dobrym źródłem witamin z grupy B, miedzi i żelaza. Ma również sporo białka. Truskawki dostarczą nam cennych przeciwutleniaczy, które zwalczą wolne rodniki próbujące w podstępny sposób dodać naszej cerze zmarszczek i pozbawić ją blasku. Potas zawarty w bananie wspomoże działanie naszych mięśni. Jagody Inków są źródłem witaminy A, która wzmocni nasz wzrok, oraz witaminy C, która wspomoże naszą odporność. Zawierają również bioflawonoidy wzmacniające ściany naczyń krwionośnych. Czyż to nie wspaniały deser na Dzień Matki?
Składniki na tortownicę 26 cm
½ szklanki kaszy jaglanej (przed gotowaniem)
300 g truskawek
1 banan
200 g mielonych migdałów
5 łyżek oleju kokosowego
3 łyżki jogurtu kokosowego (np. z tego przepisu)
¼ szklanki rodzynków
¼ szklanki jagód Inków
5 łyżek syropu klonowego

Przygotowanie:
Kaszę przelać na sicie zimną i gorącą wodą dla pozbycia się goryczki. Ugotować na sypko w 2 szklankach wody i pozostawić do ostudzenia. Rodzynki i jagody Inków namoczyć w gorącej wodzie na około 10 minut. Połowę kaszy zmiksować w malakserze z mielonymi migdałami, rodzynkami, jagodami oraz 2 łyżkami syropu klonowego i 2 łyżkami oleju kokosowego. Otrzymaną masę wyłożyć na spodzie tortownicy i włożyć do lodówki. Umyć malakser i wrzucić do niego truskawki z pozostałą kaszą, olejem kokosowym, jogurtem kokosowym, syropem klonowym i bananem. Zmiksować i przełożyć do tortownicy. Włożyć do lodówki lub zamrażarki i pozostawić do zgęstnienia masy (około 1 godzinę).
Bon appetit.


wtorek, 12 maja 2015

Kokosanki











Zarówno mój synek jak i ja mamy nietolerancję glutenu. Niektórzy zastosowaliby określenie „cierpieć na nietolerancję glutenu”, ale ja nie utożsamiam tej przypadłości z żadnym cierpieniem, gdyż dzięki niej miałam okazję poszerzyć nasze horyzonty kulinarne. Skłoniło mnie to do poszukiwania nowych smaków i uświadomiło mi, jak wielkie mam możliwości. Kilka dni temu (zainspirowana tym przepisem) upiekłam dla mojego Malucha kokosanki. Ciasteczka te są bardzo szybkie w przygotowaniu i nie wymagają wielu umiejętności. Nie potrzeba do nich także długiej listy składników. Ja użyłam tylko trzech: jajek, wiórków kokosowych i syropu klonowego. Co wartościowego maja dla nas? Pełnowartościowe białko i duuuużo błonnika. Ponadto jajka dostarczają nam przeciwutleniaczy (luteiny i zeaksantyny), które chronią nasz wzrok. Zawierają również cholinę potrzebną do prawidłowego funkcjonowania mózgu. Są źródłem minerałów (żelaza, fosforu, selenu) i witamin (witaminy A, witamin z grupy B). Natomiast wiórki kokosowe dostarczają miedzi i manganu – dwóch minerałów, które są nam potrzebne do produkcji kolagenu, który odpowiada za jędrność skóry i prawidłową pracę stawów. Miedź jest nam również niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Błonnik zawarty w wiórkach wspomaga pracę naszych jelit i pomaga trzymać pod kontrolą poziom cholesterolu, a żelazo jest potrzebne do dostarczania tlenu do komórek.

Składniki na 12 kokosanek:
200 g wiórków kokosowych (najlepiej ekologicznych)
2 jajka
4 łyżki syropu klonowego

Przygotowanie:
Rozbij jajka i oddziel białka od żółtek. W misce ubij białka na sztywną pianę. Następnie cały czas ubijając dodawaj pomału syrop klonowy, łyżka po łyżce. W drugiej misce wymieszaj dokładnie wiórki kokosowe z żółtkami, a następnie powoli dodawaj pianę z białek i delikatnie wymieszaj. Łyżką nabieraj powstałą masę i delikatnie formuj kulki. Ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w temperaturze 170 C przez około 20 minut.

Bon appetit


czwartek, 7 maja 2015

Domowy kremowy jogurt kokosowy






Ostatnio coraz więcej osób zaczyna stronić od nabiału. Niektórzy ze względu na problemy z układem pokarmowym, inni ze względu na przejście na weganizm. Oznacza to również rezygnację ze źródła naturalnych bakterii probiotycznych zawartych w jogurcie naturalnym, które są nam potrzebne do budowania prawidłowej flory bakteryjnej organizmu. Ostatnie badania naukowe pokazują, że prawidłowa flora bakteryjna to nie tylko zdrowe jelita, ale i cały organizm. Odporność i nasze zdrowie mentalne zależą od prawidłowej flory bakteryjnej. Zatem nierównowaga mikrobiologiczna układu pokarmowego może leżeć u podstaw np. depresji. Dlatego jeśli nie jemy jogurtów produkowanych na bazie mleka zwierzęcego, należy poszukać innych źródeł probiotyków. Można zawsze wesprzeć się suplementami diety, ale zapewne nie jest to tak przyjemne dla naszego podniebienia jak jogurt.
Jeśli nie jemy mleka zwierzęcego, jako bazę do zrobienia jogurtu możemy wybrać mleko roślinne. Ja pewnego dnia trafiłam na przepis Susan Jane White i postanowiłam przygotować własną wersję tego jogurtu kokosowego.

Składniki na 0,5 l
200 g kremu kokosowego,
250 ml gorącej wody,
2 kapsułki dobrego suplementu z probiotykiem / 1 łyżka ekologicznego naturalnego jogurtu
1 łyżka miodu lub ksylitolu

Sprzęt:
Termos 0,5 l
Blender
Termometr

Przygotowanie:
W dzbanku blendera umieścić krem kokosowy, miód lub ksylitol i wlać gorącą wodę. Miksować aż do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. Zostawić na około 10 – 15 minut. Sprawdzić temperaturę – powinna być zbliżona do temperatury ciała, nie przekraczać 45 C. Dodać probiotyk z otwartych kapsułek lub łyżkę ekologicznego jogurtu naturalnego i dobrze wymieszać. Ponownie sprawdzić temperaturę, szczególnie jeśli dodaliśmy jogurt. Jeśli jest zbyt niska (poniżej 35 C), dolać odrobinę gorącej wody i ponownie wymieszać. Całość przelać do dobrze wymytego i wyparzonego wrzątkiem termosu. Nie nalewać do pełna, lecz zostawić około 1-2 centymetry od góry. Dobrze zakręcić odstawić na około 12 godzin. Ostrożnie otwierać termos, bo jogurt może bąblować na skutek zachodzącej fermentacji. Delektować się smakiem. Zachować 1 łyżkę gotowego jogurtu jako starter do następnej porcji.

Bon appetit


środa, 6 maja 2015

Sałatka z tuńczykiem i dressingiem teriyaki





Niektórzy uważają, że samodzielne przygotowanie sobie lunchu / II śniadania do pracy jest zbyt czasochłonne i wymaga zbyt wiele wysiłku, więc przeważnie kupują gotowe sałatki lub kanapki w pobliskim sklepie lub idą na lunch do baru/restauracji. Posiłki te zwykle nie są tylko kosztowne w stosunku do oferowanej jakości, ale często zawierają różnego rodzaju dodatki do żywności, konserwanty, które nie są wcale dla nas zdrowe, więc lepiej ich unikać. Na przykład wszechobecny glutaminian monosodowy powoduje astmę, migreny i depresję. Czy to ci pomoże w pracy w drugiej połowie dnia? Szczerze? Wątpię.
Może więc warto zaryzykować przygotowanie tego przepisu I przekonać sie, że przygotowanie sałatki na lunch lub kolację nie jest aż tak pracochłonne jakby mogło się wydawać. Posiłek ten z pewnością doładuje twoje akumulatory na resztę dnia. Oprócz smacznego posiłku, jako bonus dostaniesz kwasy omega 3 z tuńczyka plus witaminy (B, C i K) oraz minerały (potas, molibden, fosfor, miedź i mangan), a także lignany o właściwościach przeciwnowotworowych.
1 porcja
Składniki:
Na sałatkę:
1 garść mixu sałat
1 garść kiełków fasoli mung
1 posiekana cebulka dymka
5 cm kawałek ogórka pokrojonego w słupki
½ puszki tuńczyka w sosie własnym lub olivie z oliwek

Na dressing:
1 łyżka oleju sezamowego
2 łyżki sosu teriyaki
½ łyżeczki miodu

Przygotowanie:
Sałatka:
Na spodzie miseczki umieść mim sałat. Następnie ułóz podzielonego na kawałki tuńczyka, a na samej górze umieść pozostałe składniki sałatki.

Dressing:
W osobnej miseczce wymieszaj wszystkie składniki dressing, a następnie polej nim sałatkę.
Bon appétit

piątek, 1 maja 2015

Ciasto kasztanowe z kremową polewą kokosową












Księciuniu jest dla mnie źródłem niekończących się inspiracji jeśli chodzi o sztukę kulinarną. Ponieważ nie daję mu żywności przetworzonej, muszę być kreatywna. Staram się sama przygotowywać dla niego posiłki, a jeśli nie jest to możliwe, zapewniam mu jedzenie z zaufanych źródeł.
Księciuniu chodzi do klubu malucha dwa razy w tygodniu na dwugodzinne zajęcia, aby miał możliwość zabawy z dziećmi w jego wieku i nauczyć się czegoś nowego. W trakcie zajęć zawsze jest krótka przerwa na małą przekąskę. Większość dzieci przynosi coś słodkiego do jedzenia, więc ja również staram się przygotować dla niego coś słodkiego. W tym tygodniu upiekłam dla niego ciasto kasztanowe z polewą ze śmietanki kokosowej. To ciasto ma wspaniałą, bardzo delikatną teksturę. Świetnie trzyma wilgoć, więc nie wysycha zbyt szybko. Polewa natomiast ma gładką konsystencję i nie jest tak klejąca jak tradycyjny lukier. To ciasto jest bez glutenu. Przygotowałam je również bez użycia rafinowanego cukru. Użyłam miodu i ksylitolu. Smakowało nawet mojemu mężowi, który ze wszystkich słodyczy najbardziej lubi schabowe i golonkę.

Składniki na 10 porcji:

Ciasto:
120 ml jogurtu kokosowego
1 jajko
250 ml wody
75 g masła klarowanego lub oleju kokosowego
50 g mąki kasztanowej
50 g pełnoziarnistej mąki ryżowej (można zastąpić mąką kasztanową)
50 g mąki kokosowej
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
Szczypta soli
2 łyżki ksylitolu


Polewa kokosowa:
2 łyżki śmietanki kokosowej
2 łyżki świeżego soku pomarańczowego
½ łyżeczki miodu

Przygotowanie:
Ciasto:
W misce ubij jajko na delikatną pianę. Zmiksuj je z jogurtem kokosowym (możesz wypróbować tego przepisu Susan Jane White, która jest specjalistką od niebiańskich i zdrowych przepisów) i rozpuszczonym masłem/olejem kokosowym. Następnie przesiej do miski mąki i skrobię oraz proszek do pieczenia. Dodaj sól i ksylitol i całość dobrze zmiksuj. W czasie miksowania powoli dolewaj wody. Rozgrzej piekarnik do 170C (z termoobiegiem) i piecz przez 45 minut w foremce keksowej wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Po tym czasie sprawdź czy ciasto jest dopieczone przy użyciu patyczka do szaszłyków. Wyłącz piekarnik i pozostaw ciasto do ostygnięcia przy zamkniętych drzwiczkach.
Polewa:
Mikserem zmiksuj dokładnie wszystkie składniki polewy i szpatułą rozsmaruj na cieście. Wstaw do lodówki na około 30 minut, aby polewa zastygła.
Bon appétit!!!